Dzień dobry, była oferta dla asystenta biura i wsparcia zespołu syndyka. Oferowali od 4666 do 5000 zł brutto za miesiąc. Trzeba było mieć wyższe wykształcenie lub być w trakcie studiów, mile widziane było doświadczenie w kancelarii. Do wyboru była umowa o pracę albo inna forma współpracy. Obiecywali możliwość zdobycia doświadczenia przy sprawach upadłościowych.
Jak wyglądała rzeczywistość na tym stanowisku? Czy rzeczywiście można było liczyć na dłuższą współpracę i dobrą atmosferę w kancelarii? Jak wyglądała praca z zespołem syndyka i jakie były zarobki dla osób bez doświadczenia?