Chciałabym osobiście odnieść się do opinii, które pojawiły się na temat naszej firmy Brand Boosters Agency.
Nie zamierzam odpowiadać na każde zdanie i każde osobiste odczucie zawarte w poszczególnych komentarzach. Każdy ma prawo do własnej opinii i własnych doświadczeń. Chcę natomiast odnieść się do kwestii, które uważam za istotne, ponieważ dotyczą bezpośrednio funkcjonowania firmy i mogą wpływać na jej obraz w oczach osób, które dopiero ją poznają.
Przede wszystkim nie będę udawać, ze w firma zawsze była i jest firmą idealną. Nie jest. Jak każda firma, również my mieliśmy trudniejsze momenty, popełnialiśmy błędy i podejmowaliśmy decyzje, które z perspektywy czasu podjęłabym inaczej.
Zacznę od kwestii finansowych i zobowiązań wobec ZUS oraz Urzędu Skarbowego.
Tak, mieliśmy okres trudności finansowych i w związku z tym powstały zobowiązania publicznoprawne. Nie zamierzam tego ukrywać ani temu zaprzeczać.Jednocześnie uczciwe przedstawienie sytuacji wymaga pokazania całego obrazu, a nie tylko jego jednego fragmentu.Zobowiązania zostały objęte formalnym układem ratalnym, a w związku z jego zastosowaniem firma skorzystała z pomocy de minimis-przewidzianego prawem instrumentu wsparcia przedsiębiorców. W naszym przypadku pozwoliło to uporządkować sytuację, rozłożyć zobowiązania na warunki możliwe do realizacji i przede wszystkim dalej prowadzić działalność.
Nie wstydzę się tego, że jako przedsiębiorca skorzystałam z legalnego rozwiązania w trudnym momencie. Dla mnie ważniejsze jest to, że zamiast uciekać od problemu, podjęliśmy działania, aby go uporządkować.
Dlatego sprowadzanie całej sytuacji do stwierdzenia „firma ma długi przedstawia tylko część rzeczywistości. Równie istotne jest to, że zobowiązania zostały objęte formalnym rozwiązaniem i są regulowane zgodnie z przyjętymi warunkami.
Kolejna kwestia to odejścia pracowników.
Tutaj również chcę powiedzieć wprost -nie wszystkie decyzje kadrowe podejmowałam tak szybko i stanowczo, jak być może powinnam.Przez długi czas byłam bardzo wyrozumiała. Dawałam ludziom kolejne szanse i czasami zbyt długo zwlekałam z podjęciem trudnej decyzji o zakończeniu współpracy. Dzisiaj wiem, że w pewnych sytuacjach powinnam była reagować wcześniej. W wielu przypadkach to pracownicy sami zdecydowali się odejść. Nie będę udawać, że każde takie odejście było dla mnie smutne. W niektórych sytuacjach czułam ulgę, ponieważ nie musiałam sama podejmować trudnej decyzji o rozstaniu. Były jednak również odejścia, które naprawdę mnie bolały. Odeszli ludzie, których uważałam za bardzo dobrych pracowników, wartościowych członków zespołu i z którymi trudno było mi się rozstać. Dlatego nie chcę przedstawiać historii zatrudnienia w naszej firmie jako czarno-białej. Relacje zawodowe są znacznie bardziej skomplikowane.
Czy popełniałam błędy jako osoba zarządzająca? Oczywiście
Jednym z nich było zbyt późne podejmowanie trudnych decyzji personalnych. Bywałam zbyt miękka i zbyt długo brałam na siebie odpowiedzialność za sytuacje, które wymagały zdecydowanego działania. To doświadczenie bardzo dużo mnie nauczyło. Nie będę też publicznie rozliczać konkretnych byłych pracowników ani przedstawiać szczegółów dotyczących poszczególnych osób. Uważam, że pewnych granic nie należy przekraczać, nawet wtedy, gdy druga strona robi to publicznie.
Jeżeli chodzi o atmosferę i doświadczenia związane z pracą w firmie - opinie są różne.
Są osoby, które miały z nami dobre doświadczenia, były zadowolone z atmosfery, zespołu czy możliwości rozwoju. Są również osoby, które oceniają współpracę zdecydowanie gorzej. Nie będę podważać czyjegoś osobistego odczucia. Jeżeli ktoś źle wspomina swoją pracę w naszej firmie, ma prawo tak ją zapamiętać. Nie zgadzam się jednak z tym, aby pojedyncze, bardzo mocne stwierdzenia przedstawiać jako pełny i obiektywny obraz całej firmy.
Dzisiaj patrzę na Brand Boosters Agency inaczej niż jakiś czas temu.
Trudne sytuacje finansowe, decyzje personalne, odejścia pracowników i błędy w zarządzaniu nauczyły mnie bardzo dużo. Nie twierdzę, że wszystko zrobiliśmy dobrze. Twierdzę natomiast, że potrafiliśmy zmierzyć się z problemami, wyciągnąć z nich wnioski i iść dalej.Firma nadal działa, rozwija się i buduje swoją przyszłość. Za firmą stoją nie tylko trudne momenty, ale również ludzie, którzy przez ten czas wykonali tutaj bardzo dobrą pracę, klienci, którzy nam zaufali i nadal są z nami, oraz projekty, z których jesteśmy dumni.
Nie oczekuję, że każdy były pracownik będzie miał o mnie czy o firmie dobre zdanie. Chciałabym jednak, aby osoby czytające te opinie miały możliwość zobaczenia również drugiej strony-bez wybielania przeszłości, ale też bez sprowadzania całej historii firmy wyłącznie do trudnych momentów i negatywnych doświadczeń pojedynczych osób.Jako współwłaścicielka biorę odpowiedzialność za decyzje, które podejmowałam. Również za te, które dziś podjęłabym inaczej. Firma to nie tylko wyniki finansowe czy liczby. Napisałabym więcej ale ograniczają mnie znaki na portalu .