Dziś zakończyłam współpracę z tą firmą po miesiącu okresu próbnego. Podpisaliśmy umowę o pracę na dwa miesiące. Pracowałam jako Specjalista ds. Sprzedaży Hurtowej, odpowiedzialna za rozwój rynku polskiego i poszukiwanie partnerów B2B.
Sam produkt jest całkiem w porządku — dostępny cenowo, z potencjałem. Dla osób, które chcą się rozwijać w środowisku startupowym, gdzie jest dużo samodzielności i wpływu na rozwój, projekt na pierwszy rzut oka może wydawać się interesujący.
Niestety bardzo szybko okazało się, że głównym problemem firmy nie jest produkt, lecz styl zarządzania. Brakuje jakichkolwiek procesów wdrożeniowych, wewnętrznej komunikacji, jasnych oczekiwań, informacji zwrotnej i podstawowej kultury współpracy. Kierownictwo komunikuje się z pracownikami z pozycji siły, bez szacunku i otwartości. Taki sposób zarządzania jest niestety często spotykany w krajach postsowieckich i bardzo mi przykro, że został „przeniesiony” do Europy.
Na takie stanowiska zazwyczaj aplikują osoby inicjatywne, ambitne, które widzą potencjał i są gotowe się angażować. Bardzo żałuję, że wciąż istnieją struktury, które nie potrafią docenić wartości innych ludzi, nie potrafią odpowiednio wynagradzać wysiłku i nie budują relacji opartych na partnerstwie.
Teraz pozostaje mi mieć nadzieję, że firma wywiąże się ze swoich zobowiązań, choć niestety nie budzi mojego zaufania. Na wszelki wypadek zabezpieczyłam wszystkie dokumenty — w tym eksport danych z systemu śledzenia czasu pracy na firmowym laptopie. W razie potrzeby oczywiście zgłoszę się do Państwowej Inspekcji Pracy (PIP). Mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu, ale wolę być przygotowana.
Zanim podejmiecie decyzję o współpracy — dobrze się nad tym zastanówcie. Dla mnie był to negatywny doświadczenie. Żałuję, że się ono przytrafiło. Jeszcze bardziej żałuję, że nie znalazłam podobnej opinii przed podjęciem pracy