Najgorsza współpraca, jaką mieliśmy podczas wykańczania naszego domu. Od podpisania umowy minął prawie rok, a część rzeczy nadal nie jest skończona – szczerze mówiąc, nie mamy już siły prosić o kolejne poprawki.
Pan Siergiej notorycznie dyskutuje z projektem, nie trzyma się ustaleń i zamiast realizować zamówienie, próbuje narzucać własne pomysły. Wielokrotnie słyszeliśmy, że zamówienie elementów, które sam proponował, jest „niemożliwe”, bo rzekomo nie ma ich w hurtowniach (wcześniej twierdził, że są zamówione). O każdy etap trzeba się dopraszać, żeby w ogóle został zakończony.
Najbardziej problematyczna jest organizacja pracy. Zamiast przyjechać na montaż i skończyć go w ciągu 1–2 dni, jak robi większość stolarzy, pan Siergiej pojawia się na kilka godzin, zrobi drobną rzecz (np. przykręci dwa uchwyty) i wyjeżdża. Takie wizyty potrafią ciągnąć się miesiącami, a my musimy być stale dostępni w domu.
Dodatkowo nie wystawia faktur, co również budzi duże wątpliwości. Z rozmów ze znajomymi wiemy, że nie jesteśmy jedynymi osobami z takimi doświadczeniami.
Zdecydowanie odradzamy współpracę.