Firma szukała grafika do pracy przy projektach wydawniczych i digitalowych. Wymagali 2-3 lat doświadczenia, bardzo dobrego portfolio i znajomości Adobe CC. Praca była w prestiżowym środowisku, ale często pod presją czasu i z wieloma poprawkami od różnych działów.
Jak wspominacie tempo pracy i kontakt z przełożonymi? Czy faktycznie można się było tu czegoś nauczyć i mieć wpływ na projekty?