Polecam, ALE OMIJAĆ SZEROKIM ŁUKIEM!
Motta szefa to:
- Mam takich co zrobią to lepiej.
- Mam takich co zrobią to szybciej.
- Długo jeszcze?
- Jazda, jazda!
- Majster!!
- Ile się jeszcze będziesz z tym (usunięte przez administratora)
I kilka epitetów więcej...
Nie ważne jak ciężko pracujesz, szefowi i tak jest mało.
Typowy prywaciarz, który nabrał multum robót, a później POGANIA ludzi żeby się urabiali do same pachy.
A jakby cię zauważył że siedzisz o 2 minuty za długo na przerwie, tooooo o człowieku............
Działa w Krakowie i okolicah. To że napisana jest Warszawa to chyba tylko dla zmyłki.
Nie polecam, nie pozdrawiam, nie szanuję. :)))