Praca z pozoru wydaje się być super, jednak zakwaterowanie które miałoby bezpłatne okazuje się płatne, na dodatek zapewnienia o miejscu do wyposażonej kuchni, gdzie cała „kuchnia” ogranicza się do lodówki i mikrofali. O wynagrodzenie za przepracowane godziny trzeba się domagać kilka miesięcy, brak kontaktu to norma. Ciągłe zbywanie oraz zapewniane o tym że pieniądze zostaną wypłacone ciągnęło się miesiącami. Po kontakcie z pracownikami z poprzednich lat sytuacja powtarza się cyklicznie.