Hej, ktoś podzieli się jak kiedyś wyglądała robota jako Kurier – Kierowca na zleceniu bez stałej pensji? Trzeba było mieć swój samochód i pracować głównie w nocy, a za paliwo dawali 80 gr za kilometr. Można było liczyć na elastyczny grafik, a atmosfera była ponoć luźna i niekorporacyjna. Jak z uczciwością płacili tygodniówki albo dniówki?