Gość 04.09.2025 19:49
Były pracownik
Miejsce nie warte zachodu jeżeli chodzi o pracę.
Od początku obietnice umowy o pracę, które na obietnicach się kończą.
Terminal działa, natomiast właścicielka karze okłamywać gości że nie, i że płatność tylko gotówką, bo bank zablokował jej konto..
Kasowanie pracownika za stłuczone szkło, lub za niezgodności softów, bo do drinka poszło więcej mm niż sobie wyliczyli. Mimo, że na drinkach się nie znają ale mają swoje własne 'kryteria mililitrów dodawanych do drinków'.
Częste opóźnienia przy wypłatach, a to ze stali pracownicy mają mniejszą stawkę niż nowo zatrudnione osoby to już w ogóle genialne podejście.
Dużo obietnic, mało spełnienia, jeszcze więcej wymogów.
Łącznie z praniem, prasowaniem, byciem w każdy dzień świąteczny w pracy.
W sylwestra dokładnie taka sama stawka jak na codzień i obiecanej premii przy wypłacie brak.
Jeżeli szanujemy się jako pracownik, to zdecydowanie tu nie ma sensu.
Pracownicy zmieniają się co chwilę, bo klimat zarówno emocjonalny jak i kwestia docenienia leży na poziomie..
Ah i zakupy do tych super turbo drogich dan robione przez pracowników w Carrefourze lub biedronce, a sałatka 60 złotych ..