A413.11.2025 19:05
Inne
Chciałbym wydać opinie odnośnie naprawy powypadkowej mojego samochodu i tym samym przestrzec i dać do myślenia przyszłym klientom Pana Bartka.
Do zrobienia był bok samochodu w miarę nowego (rok2023), rozmowa przez telefon, wszystko damy radę zrobić, nie trzeba nic wymieniać, kontakt stały do momentu dowiezienia auta.
Zaznaczałem kilka razy, ze chce dostawać zdjęcia z etapów naprawy, przypominałem codziennie, użytkownik był dostępny bardzo często na popularnym serwisie, oczywiście nie odczytywał moich wiadomości, ale później stwierdził ze „nie było czasu, albo praca albo telefon”…finalnie po kilku wiadomościach dostałem zdjęcie auta już w podkładzie, nie widziałem jak to było wyciągnięte, ile zostało nałożone szpachli, totalnie nic…
Finalnie odebrałem auto całe za przeproszeniem ujebane w pyle od szpachli, cały środek uwalony, szpary w fotelach uwalone, schowki
Pasowanie drzwi dramat, zostały tak spasowane, że krawędź drzwi potrafiła uszkodzić lakier na przednim słupku, ale tłumaczenie, że może były zawiasy krzywe, może to może tamto)
Po kilku dniach kawałek farby po prostu odpadł, wnęki drzwi pomalowane tak jakby sprejem z puszki, praktycznie wszędzie we wnękach drzwiach od wewnątrz mora lakiernicza (ale to nieważne stwierdził Pan Bartek, tam nikt na to nie patrzy, a Audi i tak nie maluje idealnie, jestem tego świadom ale porównywać malowanie Audi do tego rękodzieła to nie ma co)
Lakiernik stwierdził, ze to poprawi, finalnie nie zostało praktycznie poprawione nic, drzwi dalej krzywo, mora na środkowych ścianach drzwi dalej, w dodatku przy demontażu została mi urwana osłoną klamki, zostało to naprawione przy użyciu kleju…, oczywiście nie zostałem o tym poinformowany, sam musiałem złapać klamkę i musiała mi wypaść z ręki…
Podsumowując, naprawdę odradzam, brak wywiązania się z umowy( miałem być zadowolony), terminy ciągle się przedłużają bo „coś wypada”, powierzchnia lakiernicza dramat, zdarzały się nawet zacieki, straciłem tylko trochę pieniędzy na paliwo bo pojechałem na poprawkę a finalnie nie zostało praktycznie nic poprawione oprócz jednego miejsca gdzie faktycznie mora zniknęła…
Na wszystko oczywiście mam fotki gdyby ktoś miał jakieś wątpliwości
Radzę się dobrze zastanowić podczas oddawania auta o wartości większej niż krata żubra do Pana Bartka.