witam , jestem nowym znajomym jednej z pracownic Polo Gniewkowo. Słuchałem opowieści o wytycznych i stylu pracy. Powiem szczerze że inaczej patrzę na pracę ludzi w marketach różnej maści.Oto kilka z nich; 1) Kierownictwo straszy wizytą jakiegoś Prezesa...chyba trochę naciągając prawdę,coś na wzór słabej matki która straszy swoje dzieci że powie ojcu bo sama sobie nie radzi...Pewnie czują że podwładnym już się nie chce; 2) Sklep utrzymywany w czystości jest przez pracowników,co przypomina mi troszkę PRL , wszyscy pamiętamy sprzątaczkę podającą kurczaka w polskiej komedii; 3) Nie mogą iść na urlop 10-dniowy w ciągłości w okresie letnim,w sumie nie zapytałem czy w jakimś innym można???; 4) Podobno kiedyś zarabiały te babki nawet 1400-1600 zł, teraz 1100-1200 i to podobno z premią uznaniową czy jakąś tam...; 5) Jedno co mnie rozbawiło to ściganie złodziei co sprawia że muszą być jak \\\"Chuck Norris\\\".
Wysłuchałem co mają do powiedzenia....Jak to babki... z emocjami ,złością i żalem. Zadałem pytanie dlaczego się męczą...one na to bo nie mają wyjścia . I tu ciekawostka - panienki i mężatki twardo stojące na nogach. Mieszkają gdzie mieszkają , jedne mają chłopaków, inne rodziny , wszystkie kredyty ;-) i wszystkie mają pojęcie że to gniewkowo i mały rynek pracy więc trzeba tańczyć jak zagrają.
Tak mnie naszło jak wróciłem do siebie i poszedłem do marketu że ci wszyscy co nas obsługują jak my się zbieramy w sobotę o 18 na grila do znajomych a oni pracują muszą być sfrustrowani. I tak jak w każdym zawodzie są czarne owce tak i tu się znajdą ... i nie będę ich bronił , ale widzę że te \\\"babki \\\" mają pod górkę, ale się wyżalą i jutro wstaną o 4.50 żeby o 6-tej sprzedać emerytowi cierpiącemu na bezsenność ciepły chlebek.....
Z WYRAZAMI SZACUNKU DLA WSZYSTKICH ZAWODÓW PRACUJĄCYCH 7 DNI W TYGODNIU
PS:
CIEKAWY JESTEM CZY TO PRZECZYTA JAKIŚ \\\"WAŻNIAK\\\" Z TEGO ICH ZARZĄDU...A MOŻE KTOŚ MU DONIESIE hehehehe