Pracownicy zakładają, że wszystko wiesz. Powiedzą "zrób to", a jak już zaczniesz, to dopiero po dłuższej chwili przychodzi ktoś i mówi, że "nie tak, inaczej, ułóż kartony w drugą stronę". Wystarczyłoby powiedzieć dokładnie, co i jak na samym początku 🙃 Zaskoczeniem był też fakt, że nie każdy miał wcześniej okazję używać paleciaka. Tak samo starsi stażem pracownicy zakładają, że znasz zasady przechowywania żywności. No nie, bo nikt tego nie wyjaśnił. W innej firmie zapakowane jedzenie, które dotknie podłogi, nadaje się już do wyrzucenia, a w tej firmie trafia z powrotem do kartonu, który wysyłają potem do sklepu. Jedyną zaletą firmy jest przydział darmowych chrupek, które są smaczne.
Pozdrawiam wszystkie robaki, jakie udało mi się spotkać w zakładzie.