Proszenie pracowników o zrobienie kawy czy przynoszenie posiłków to prawda - cały zespół odpowiedzialny za administrację, na czele z office managerką to robił. 😂 Dla mnie żenada, ale niech każdy sobie sam zdecyduje, jak do tego podchodzi.
Teraz do meritum:
Z minusów:
System niby zezwalający, ale jednocześnie blokujący nadgodziny - tak, możesz mieć zapłacone za nadgodziny, ale tylko wtedy, kiedy wcześniej uzasadnisz i poprosisz, a ceo wyda zgodę. Niestety nie zawsze da się wszystko przewidzieć, kiedy nagle pilnie trzeba coś załatwić na jutro (a tam dużo takich sytuacji na co dzień, gdzie klient nie odbiera nie odpisuje i nagle kontaktuje się z Tobą o 16 i oczekuje czegoś na następny dzień, no i oczywiście klient nasz pan taką filozofia, więc trzeba). Trudno też poprosić, choć bynajmniej nie jest to niemożliwe, o spotkanie z ceo (nie ma czasu). Wtedy sobie siedzisz po pracy, ale już płacone nie masz, a jeszcze dodatkowo czeka rozmowa z ceo nad tym, że powinieneś/powinnaś lepiej panować nad swoją pracę. (Mimo, że ofc wszystko planujesz i masz rozpisane taski na tip top, bo to jest tam regularnie kontrolowane przez ceo).
Dodatkowo teksty od ceo w trakcie spotkania porannego zespołu typu: możecie do mnie zarzuty, że zachowuję się złośliwie czy niemiło, ale przecież to od Was zależy jak to odbieracie 😂 (sory, ale jak dla mnie totalnie przerzucenie odpowiedzialności za swoje zachowanie na pracownika).
Jest tam też niezdrowe podejście do klientów: gdy czegoś nie dowiozą lub się pomylą i tak jest wina pracownika Copuz - generalnie takie uczenie niedbania o swoje granice. Poza tym, prezentacja na już według zasad klienta? Oczywiście, przecież nie można ustalić późniejszego terminu.
Z plusów: super ludzie, można pogadać pożartować przy kawce, dobry sprzęt (i wygoda pracy), korzystanie z nowych technologii, ceo ma też ambicje do ciągłego rozwoju, dużo spotkań omawiających casy czy o trendach w poszczególnych obszarach. (Fajnie było w nich uczestniczyć, ale trudno się skupić, kiedy w trakcie myślalam o kolejnych pożarach, które trzeba gasić.)
Generalnie ja jestem typem osoby zaangażowanej, pracującej nad sobą, ale jednak bez przesady, nie oddam zdrowia za pracę. Jak tylko odczułam, że stres jest na zbyt wysokim poziomie, odeszłam.
Zdecydujcie sami, co jest dla Was istotne przy nawiązywaniu współpracy z agencjami.