Chciałam podzielić się swoją opinią jako kandydat do Assignity w Krakowie. Po dwóch miesiącach od złożenia CV dostałam maila, że w danym dniu o konkretnej godzinie odbędzie się rozmowa rekrutacyjna, która potrwa 1.5 godziny. Oczywiście potwierdziłam termin. Na umówione spotkanie przyszły dwie Panie, które zachowywały się jakby co najmniej ktoś je zmusił do rekrutacji i są obrażone na kandydata - prawie zerowy kontakt wzrokowy, dostałam może 3 pytania, z czego jedno dotyczyło mojej wiedzy o firmie Assignity. Żadnych pytań 'technicznych', takich jak mój okres wypowiedzenia, oczekiwania wobec potencjalnego pracodawcy (w tym oczekiwania finansowe). Po ok. 10 minutach mojego monologu odpowiadającego na te kilka pytań, dostałam test sprawdzający w postaci zadania praktycznego, podobnego do zadania z jakim mogłabym się spotkać na danym stanowisku. Na zadanie miałam ok. godzinę. Po tym czasie oddałam test i chciałam zapytać o kilka rzeczy, np. możliwość szkoleń, wdrożenie na stanowisko, tryb pracy. Na wszystkie pytania Panie reagowały zdziwieniem i wyglądało to jakby na poczekaniu wymyślały odpowiedzi. Po dwóch tygodniach od rozmowy dostałam maila, że niestety mnie nie zatrudnią. Zapytałam o konkretny powód, żeby chociaż np. mieć możliwość podszkolenia się w konkretnym zakresie, ale niestety odpowiedzi już nie uzyskałam. Jak na to, że w ogłoszeniu o pracę była informacja, że szukają kogoś "od zaraz" to dość długi i raczej nieprzyjemny proces rekrutacji.