Pip na bicie23.01.2026 23:00
Inne
Smart HP – logo błyszczy, a prawda w cieniu
Na hali mróz jak na Syberii, brat, bez wytchnienia
Ręce zamarznięte, oddech leci parą
A kierownik mówi: „Rób, nie gadaj, to praca”
Zero empatii, zero zasad, zero wsparcia
Kodeks pracy? Dla niego to tylko kartka
Mówi: „Nie pasuje? To drzwi są tam”
Jakby człowiek był śrubką, nie miał serca ani ran
Mróz na hali, zimny klimat, zimna gra
Szef ma władzę, ale godność gdzieś się zna
Jak nie pasuje — „to się zwolnij, brat”
Smart HP – tak się łamie kodeks, tak
Normy ponad ludzi, liczby ponad zdrowie
Nikt nie słucha, gdy pracownik coś powie
BHP to żart, gdy temperatura spada
A kierownik siedzi w biurze, kawka, cieplna szata
„Masz problem? To twój problem” — standardowy tekst
Strach w oczach ludzi, bo kredyt, bo ZUS, bo stres
Każdy dzień to walka, nie o rozwój, a o przetrwanie
A w papierach wszystko czyste — klasyczne kłamstwo na ścianie
Mróz na hali, zimny klimat, zimna gra
Szef ma władzę, ale godność gdzieś się zna
Jak nie pasuje — „to się zwolnij, brat”
Smart HP – tak się łamie kodeks, tak
To nie hejt, to głos tych, co nie mogą mówić
Co wracają chorzy, bo muszą rachunki pokryć
Praca to nie łaska, szacunek to nie luksus
A kierownik myśli, że strach to najlepszy impuls
Pamiętaj — firma to ludzie, nie mury
Bez nas nie ma wyniku, nie ma tej faktury
Dziś rap na bicie, jutro może PIP w drzwiach
Bo prawda ma siłę, nawet gdy marzną nam palce w snach
Mróz na hali, ale ogień w nas
Nie złamiesz kręgosłupa, choć próbujesz nas
Kodeks pracy to nie bajka, to fakt
Smart HP — czas spojrzeć w lustro, tak