Sąd Pracy miał rozpatrzyć czy pracodawca miał prawo zlikwidować stanowisko pracy i przenieść na inne w innej miejscowości.Sędzia zamiast zająć się meritum sprawy przesłuchał trzydziestu świadków koncentrując się wyłącznie na opiniach o powódce.Przesłuchania świadków trwały około roku i nie miały żadnego związku z sednem sprawy co wytknął Sąd Apelacyjny w Częstochowie.W międzyczasie powódka została zwolniona z pracy mimo okresu ochronnego.Moim zdaniem taki sędzia powinien zmienić zajęcie tylko jak najdalej od wymiaru sprawiedliwości!