Hej, ktoś pracował wcześniej jako Szwaczka za akord i może powiedzieć czy opłacało się tu zostać? Liczyło się doświadczenie i umiejętność szycia, a do benefitów dawali grupowe ubezpieczenie. Praca była od poniedziałku do piątku na jedną zmianę. Jak radzili sobie nowi i czy wsparcie faktycznie było?