Uczeń19.04.2025 00:35
Inne
Szkoła Żak to w dużej mierze fikcja edukacyjna. Często trafiają tam osoby ledwo po podstawówce, nierzadko po szkołach specjalnych, a poziom nauczania pozostawia wiele do życzenia. Wykładowcy to zazwyczaj ludzie z przypadku, po zaocznych kursach, którzy sami niewiele potrafią a paier otrzymali bo za niego placili, nie są w stanie przekazać wartościowej wiedzy. Ich obecność często sprowadza się do „odbębnienia” godzin, byle zgarnąć pieniądze – często z unijnych dotacji. Całość sprawia wrażenie parodii szkoły. Jakie kierownictwo, taka instytucja – czyli: jaki pan, taki kram. JAK NIE MASZ ZNAJOMOSCI TO CI TEN PAPIER NIE POMOZE w niczym ludzie po studiach dziennych dobrej pracy nie mają.jedna wykładowczyni tam.znam margines to lagodne słowo