Anonimowy użytkownik28.10.2025 00:10
Inne
Do Pani Patrycji Majewskiej nie można mieć zarzutu, miła sympatyczna kobieta, natomiast drugi i właściwie główny pracodawca to tragedia. Mowa o mężu Pani Patrycji - Damianie. Człowiek który nie ma w sobie za grosz kultury i szacunku do drugiego człowieka, oskarża swoich pracowników o kradzieże bez żadnych dowodów ani zgłoszeń gdziekolwiek. Bo takie rzeczy powinno się zgłaszać chociażby na policję jeśli doszło do kradzieży lub takiego pracownika zwolnić natychmiastowo. Aczkolwiek Pan Damian woli z taką osobą kontynuować współpracę a dopiero po dłuższym okresie jak coś mu nie podpasuje zwolnić z dnia na dzień i rozpowiadać po innych pracodawcach nieprawdę na temat pracownika aby mu zaszkodzić w znalezieniu nowej pracy. Zero wyjaśnienia na temat zwolnienia i zero dowodów na jego pomówienia. Praca z Panem Damianem to była tzw ruletka. Zależy jaki ,,szef,, miał humor raz było dobrze a raz chciało się płakać. Totalnie nie polecam pracy w tym miejscu!!!! Nie wspominając już o tym że oboje z pracodawców nie zapewniają jakiejkolwiek umowy.