Firma szukała ogrodnika-gospodarza do pracy przy dwóch prywatnych rezydencjach. Wynagrodzenie było od 8000 do 12000 zł brutto na umowie o pracę. Szukali osoby lojalnej na lata, z naciskiem na opiekę nad dużymi ogrodami i współpracę z ochroną.
Jak się tam pracowało? Czy rzeczywiście trzymali się tych widełek płacowych i dawali stabilność? Jak wyglądał kontakt z właścicielami oraz codzienne obowiązki?