Firma szukała programisty .NET na kontrakt B2B na pełen etat, praca stacjonarna. Zarobki od 5000 do 10000 zł netto miesięcznie. Trzeba było znać dobrze angielski i być gotowym na wyjazdy do UK.
Jak ocenicie te widełki, biorąc pod uwagę konieczność pracy z biura bez opcji home office? Jak wyglądała atmosfera i podejście szefa do częstych delegacji?