Trudno o merytoryczną opinię, skoro właściciel już dawno nie żyje, a uczciwość ostatniego pracownika jest mocno dyskusyjna.
W skrócie: jegomość podjął się naprawy hamulców, po czym kontakt z nim się urwał. Przez 5 miesięcy nie można się było do niego dodzwonić!
Inne próby komunikacji nie przynosiły rezultatu, a eskalacja sytuacji zakończyła się dla mnie dodatkowymi kosztami.
Opony zostały wymienione bez wcześniejszego ustalenia, czy konkretny model mi odpowiada.
Do tego doszedł całkowity brak wpisu lub informacji co do innych usług na kwotę 4 000 zł – nie raczono mnie nawet poinformować, czego dotyczyła rzekoma naprawa.
Oczywiście po tak długim czasie przetrzymywania samochodu akumulator odmówił posłuszeństwa, ale jegomość nawet na to nie zareagował.
W finale sprawy doszło do zaangażowania osób trzecich, którymi ten człowiek bez żenady się zasłania.
Stwierdzenie „nie polecam” to za mało, by opisać sytuację, w której ktoś przetrzymuje Twoją własność, a potem życzy sobie słonej zapłaty za domniemaną usługę.
Warsztat w stylu: przyjeżdżasz z jednym problemem, wyjeżdżasz z trzema innymi.
Żałuję tylko świętej pamięci właściciela. Wspominam go serdecznie i wiem, że do takiej sytuacji On by nigdy nie dopuścił!