Sprzedawca tj majacy pełnomocnictwo firmy wprowadził w błąd moich rodziców, zmanipulował ich celem podpisania niekorzystnej umowy. To nieeteyczne działanie, które nosi znamiona wykorzystania łatwowiernosci, ufnosci ludzi starszych. Były to celowe działanie, gdyż sprzedawca wmowił rodzicom, że otrzymaja z programu czystego powietrze 90 procentowe dofinansowanie mimo, że informowali, ze nie sa juz włascicielami budynku. Wg zachety sprzedawcy firma miała wlasne srodki i ograniczona ilosc piecy, warunkiem jest podpisanie umowy gdyż piece zaraz sie skoncza. Brak jednak w umowie podanego rodzaju pieca, mocy i specyfikacji a to nie uzasadnia wyliczenia kwoty. Tresc umowy znaczaco odbiega od warunkow jakie słownie przekazano ludziom starszym przy jej podpisywaniu. Tresci umowy osoby starsze nie rozumiały i nie widzialy zapisu ze wzgledu na starszy wiek oraz wade wzroku. W tresci umowy jest brak obietnic dofinansowania 90 proc inwestycji a kwota oplaty za usługe jest bardzo wygórowana siegajaca 65 tys zł za piec wartosci 13 tys zł.- dlatego osoba starsza moj rodzic probuje wycofac sie z umowy. Rodzaju pieca nie znamy bo jak napisałam nie został okreslony a powinien byc podany na taki z listy urządzen. Sprzedawca pobrał od rodzicow zgody na kredyt, zgody na pobranie kwot z kont bankowych i zabrał zalaczniki do umowy tak by nie mogli wycofac oswiadczen. Rodzice nie wiedza jakie zgody podpisali dla Europejskiego Partnerstwa Energetycznego bo Pani pełnomocnik zabrala dokumenty. Czynnosci bankowe pełnomocnik przeprowadzili natychmiastowo ale bank odmowił wydania srodkow bez akceptacji rodzica- tata dowiadywał sie w banku. Pełnomocnik wskazał, ze rodzice nie powinni isc do urzedu dopytywac o warunki dofinansowania bo to sa inne srodki finansowe mimo ze umowa powolywała sie na program ogolnokrajowy Czyste powietrze. Zapisy formalne umowy nie daja mozliwosci uzyskania dotacji w terminach montazu. tj 2-3 tygodni Pani zapewniała ze piec zamontuja a tata dopiero po montazu bedzie uzyskiwał dofinansowanie. Tata miał w tym czasie kredyt placic wziety na 10 lat w sumach bliskich okolo 1000 zł miesiecznie. Tata był w urzedzie i dzisiaj wie jak powinno to wygladac. Urzednik na umowie nie pozostawiła suchej nitki. Z powyzszego faktu uwazam, ze firma manipuluje klientami i jest podejrzana a na pewno zmierza do podpisania umowy za kazda cene, zmierza do ekspresowego wykonania usługi, montazu dowolnego urzadzenia, wykonywania prac bez audytu i konsultacji a ostatecznie do pobrania srodków. Byc moze odpowiedzialnosc ponosi tylko pełnomocnik firmy celem wyłudzenia podpisu na umowach i doprowadzenia do niekorzystnego rozporzadzania mieniem. Pełnomocnik zdecydowanie dziala na granicy prawa i nieetycznie. Co wiecej utrudniano rozwiazanie umowy wskazujac na ocene waznosci podpisu. Firma ma nie oceniac podpis klienta ale rozwiazywac umowe. Zwłaszcza, ze rodzic potwierdził rozwiazanie umowy i ponownie wysłał kolejne wypowiedzenie. Kto chce niech podpisuje umowy z tą firmą ale to sa duze ostrzezenia. Pisze to pod pełna odpowiedzialnoscia karna.