A ja mam taką historię z NCBiR Akces pani z rekrutacji zadzwoniła, z info że moja kandydatura ich zainteresowała i chce się ze mną spotkać razem z panią dyrektor. Po 10 minutach zadzwoniła, że trwa jakieś intensywne spotkanie i czy możemy przełożyć spotkanie dodam że takich telefonów że mniani terminów było kilka a na sam koniec nie było żadnego spotkania Nasuwa się pytanie czy ta instytucja jest poważna. Po co do kogoś dzwonić przekładać kilka razy spotkanie a potem zamilknąć bez słowa wg mnie wizerunkowy obciach żeby tak się zachowywali ludzie z NCBiR. Kto to kontroluje , że w taki sposób się podchodzi do ludzi z rekrutacji. Może zlikwidujmy tą jednostkę sektora finansów publicznych skoro elementarne zasady i normy kultury są tam nieprzestrzegane a o projektach tam realizowanych to już lepiej nie wspominać. Innymi słowy bardzo nieprofesjonalne podejście do drugiej osoby.