Jakby ktoś się zastanawiał czemu oferta pracy jest zawsze widoczna, pomimo tego jak prosta się wydaje, spieszę z wytłumaczeniem - wszyscy się błyskawicznie zwalniają, bądź bezpodstawnie są zwalniani. Właściciele są definicją "ukrainexu", zero szacunku do ludzi, nielegalne działania oraz oszukiwanie pracowników. Więc jeżeli nie jesteście gotowi na codzienny darmowy czas jaki jest od was oczekiwany, zostaniecie zwolnieni. Jeżeli jakkolwiek nie zgodzicie się chociaż raz z tym co pani "dyrektor muzeum" bezpodstawnie sobie sama stwierdzi, i spróbujcie wytłumaczyć, jak to naprawdę jest, zostaniecie zwolnieni. Tetiana obserwuje (i nie tylko) was na kamerach jak w zoo, więc uważajcie jak cokolwiek robicie, bo uwaga, niespodziewane, zostaniecie zwolnieni. Atmosfera w pracy jest tragiczna, ludzie fajni, próbują się trzymać razem, co widocznie nie podoba się "szefostwu" dlatego skutecznie próbują pracowników tłamsić. Jedyne czego żałuję, to to, że myślałem, iż dyrektorka z czasem zacznie traktować pracowników jak pracowników a nie jak ludzi niższych, jak się przeliczyłem.