Praca w tej firmie która została przejęta przez Andrzeja od poprzedniego właściciela to raczej na krótko. Szef nie radzi sobie z organizacją, często nerwowy i bez szacunku do ludzi, pije alkohol w trakcie pracy, co bardzo psuje atmosferę i bezpieczeństwo.
Większość załogi to starzy pracownicy, którzy współpracują razem od ponad 20 lat i mają podejście jak z dawnych lat, dlatego nowi długo nie wytrzymują, stąd ciągła rotacja i szukanie ludzi.
Praca dorywcza albo jeśli chcesz to umowa najniższa krajowa, reszta "pod stołem". Jedyny plus to pieniądze są na czas i wedle ustaleń, na start możliwe tygodniówki.
Jeśli ktoś szuka normalnych warunków i szacunku, to raczej nie jest miejsce dla niego