Cześć, kiedyś była oferta na stanowisko aplikant adwokacki / aplikantka adwokacka. Trzeba było mieć status aplikanta I lub II roku i znać prawo karne. Stawiali na samodzielność i oferowali wsparcie starszych prawników. Obiecywali ciekawe projekty i wynagrodzenie zależne od doświadczenia.
Jakie są wasze wspomnienia o pracy w tej kancelarii? Czy rzeczywiście dają wsparcie i można się tu czegoś nauczyć, czy raczej rzucają na głęboką wodę? Co z zarobkami na zleceniu?