Firma mieści się w jednym malutkim pokoju, ma 3 osoby, jest działem księgowym i służy do przesuwania pięniędzy pomiędzy innymi firmami HR i mieszkaniowymi właścicielki z Ukrainy, art vending, hrex, rosa, amcraft, famart i następne.
We wszystkich firmach cała załoga z Ukrainy. Żyją z wykorzystania swoich rodaków importowanych do pracy za głodowe stawki na outsourcing. Czas pracy w firmie to 9 godzin. Miejsce - oddalone od komunikacji za estakadą Żerań. Język rosyjski. Benefity brak. Karta multisport za własne pieniądze. Wykształcenie nie wymagane, nikt nie ma, niezależnie od stanowiska. Duża rotacja, ciągle są nowi. Ostatnio zwolnił się cały dział rekrutacji i dyrektorka do finansów wszystkich firm. Mądra dziewczyna, jedyna po studiach, dużo naprawiała, Poprzedni dyrektor zwolnił się przed końcem roku. Pracował razem ze swoim synem. Nikt w Warszawie więc nie chce podpisać sprawozdania finansowego tych firm, kiedy widzi że może iść do więzienia za wałki właścicielki. Zaległe robi więc jakiś mistrz z innej wsi. W firmach są ciągle kontrole z urzędów skarbowych, ZUS, inspekcji pracy i jeszcze biegły rewident.