Ola15.02.2023 13:16
Były pracownik
Pracowałam dla tej firmy 5 miesięcy. Zaczęło się całkiem neutralnie, a skończyło bardzo negatywnie. Firma, która nie akceptuje L4. Pracownicy przychodzą do niej chorzy. Po poinformowaniu o swojej 1 niedyspozycji, planowanej na okres 3- dniowy manager rozpisała mnie na tzw. zmiany nocne, które były nieobowiązkowe, tzn. tylko chętni je brali. Zostałam zapisana na wszystkie weekendy, które w branży turystycznej są najgorsze. Po zaznaczeniu, że nie jestem w stanie wziąć wszystkich zmian weekendowych zostałam poinformowana, że jeśli mi nie pasuje, to mogę się zwolnić. Zmiany nocne, które są nadgodzinami są płatne jedynie 50 zł za dyżur od 21.00 do rana. Uważam to za nieprzyzwoitą stawkę, biorąc pod uwagę życie rodzinne, a także pobudki w ciągu nocy. Można zrozumieć to, że jeśli jest brak chętnych na zmiany weekendowe, manager musi je rozpisać, ale jeśli jest 5 pracowników, to każdy z nich może dostać po 1 zmianie weekendowej.
Po podpisaniu wypowiedzenia z okresem 2 tyg., szefostwo kazało mi wyjść i nie przychodzić do pracy. W ostatnim wynagrodzeniu uwalili mnie na kwotę około 900 zł.
Pracodawca zatrudnia na kwotę minimum, a resztę płaci w kopercie, a cały personel sprzątający (głównie Ukrainki) są zatrudnione na czarno.
Ogólnie nie polecam, tak jak (usunięte przez administratora) mnie na kwotę, tak samo nie wypłacali ludziom należnych im pieniędzy, np. gdy przenosili ludzi do dużo gorszych apartamentów, w zupełnie innej lokalizacji. Myślę, że nie powinien mnie dziwić taki sam sposób potraktowania byłego pracownika.