Dzień dobry,
Podrażniono mi oko laserem. Szukam pokrzywdzonych osób do złożenia pozwu zbiorowego w sądzie, proszę o odpowiedzi na komentarz w sprawie pozwu i polubienia aby jak najwięcej osób dowiedziało się o tej sprawie.
Przestrzegam wszystkich przed korzystaniem z usług salonu Queen of Beauty. Dnia 23.04.2024 roku byłem na piątym zabiegu depilacji laserowej, który wykonywała ,,kosmetolog “ klaudia. Podczas zabiegu ze względu na pośpiech jaki zawsze panuje w tym salonie i przede wszystkim przez brak zastosowania wkładek do oczu doszło do podrażnienia mojego oka laserem. Moje oko zmniejszyło się, było całe czerwone i z godziny na godzinę traciłem widzenie - doszło do uszkodzenia powierzchni gałki ocznej, stanu zapalnego i deformacji kształtu oka. W wyniku czego przez okres ponad tygodnia musiałem stosować kilka rodzajów kropel do oczu oraz tabletki przeciwbólowe. Korzystałem oczywiście kilkukrotnie z prywatnych wizyt u okulisty i przez cały okres leczenia musiałem unikać światła telefonu, komputera itp. Na co dzień noszę soczewki kontaktowe, a przy leczeniu niestety jest to niemożliwe, z tego też względu moje codzienne normalne funkcjonowanie było niemożliwe jak również niemożliwe było ze wzglądu na brak możliwości korzystania z telefonu itp. Co więcej Pani okulistka na pierwszej wizycie poinformowała mnie, że gdybym gorzej widział mam udać się pilnie do szpitala. Cały ten okres był dla mnie jak każdy się domyśla bardzo stresujący bo chodzi o własne zdrowie i to w dodatku o tak ważny narząd jakim jest oko. Do tej pory moje widzenie nie powróciło do pełnej, prawidłowej normy sprzed wypadku przy zabiegu i na tą chwilę ciężko powiedzieć czy tak się stanie - potrzebne będzie kolejne badanie wady wzroku po okresie regeneracji mięśni oka. Doznałem czasowego uszczerbku na zdrowiu, a być może i trwałego co okaże się w najbliższym czasie. W dalszym ciągu odczuwam kłucie oka i mam zamglone niepełne widzenie więc cały czas bardzo martwi mnie mój obecny stan zdrowia czy wszystko będzie w porządku. Po pierwszej wizycie u okulisty udałem się do salonu w celu poinformowania co się wydarzyło i pokazania jak wygląda moje oko. Byłem zapewniony przez pracowników, że ktoś na pewno się skontaktuje i nie będę pozostawiony sam sobie. Niestety przez 2 dni od owej wizyty nie było żadnego kontaktu postanowiłem więc napisać maila i później również zadzwonić. Dostałem telefoniczną informację od recepcjonistki, że w najbliższym czasie ktoś na pewno ze mną się skontaktuje, a właściciel wie o całej zaistniałej sytuacji. Kontaktu nie było przez całe 14 dni więc napisałem ponownego maila z informacją, że chciałbym się dogadać i zakończyć tą sprawę polubownie ponieważ ogólnie nie jestem osobą roszczeniową i wolę takie rozwiązanie. Po wyczerpującym mailu jeszcze tego samego dnia otrzymałem telefon od pani która przedstawiła się jako menadżer i właściciel sąsiedniego salonu kosmetycznego Wake up Beauty, pani zachowywała się bardzo nerwowo, krzyczała, zadawała pytanie po pytaniu bez przerwy nie dając możliwości odpowiedzi na żadne z nich, po czym zaproponowała rekompensatę w wysokości zwrotu za zabiegi plus 500 zł więcej gdzie same koszta leków, wizyt i dojazdów do lekarza już na tą chwilę kiedy leczenie nie jest zakończone wynoszą ok 750 zł. Kiedy powiedziałem, że taka propozycja jest nieadekwatna rozłączyła się i zaczęła pisać smsy, z których to wynikło, że skontaktuje się ze mną ich prawnik, czyli identyczna sytuacja tak jak w wielu innych komentarzach o tym salonie jak i o salonie ,,kosmetycznym“ obok Wake up Beauty, którego owa pani jest właścicielem. Dodam tylko, że oba salony korzystają z tego samego lasera, który przeciągają chodnikiem, wymieniają się pracownikami itp z czego wynika, że albo mają jednego właściciela albo właściciele to rodzina czy zaprzyjaźnione osoby. Kolejną kwestią jest, że zabiegi depilacji laserowej jak i peelingu węglowego nie przynoszą większego rezultatu co potwierdzają efekty, a raczej brak efektów jak i masa opinii innych osób w internecie.
Zapraszam zainteresowanych pozwem.
Arkadiusz