W jednym z mieszkan po kapitalnym remoncie w toalecie na scianie od pionu rur kanalizacyjnych sa zamontowane drzwiczki rewizyjne do odczytow zegarow i ewentualnie zamkniecia zaworow cieplej i zimnej wody.Przez te drzwiczki dostala sie woda na sciane i znuszczyla pod ta klapka strukture sciany(odeszla farba ).Zgloszone zostalo to do zarzadcy,ktora to przyslala fachowcow,ktorzy z usmiechem stwierdzili ,ze nie ma zadnego zacieku,a jesli jest to jest to stary zaciek.Pani Dorota distala zdjecue sciany zniszczonej i obiecala przyslac nowych fachowcow ,jednak tego nie zrobila tylko zamiotla wszystko pod dywan spisujac protokol ze sprawdzono instalacje widno kanalizacyjna i nie stwierdzono zadnych wyciekow i ze wezwanie fachowcow bylo nie uzasadnione.kompletnie zignorowala wlasciciela mieszkania,jesli dostala zdjecie sciany zniszczonej to powinna sama przyjechac i obejrzec jak to wyglada.Wieczorem tego wycieku nie bylo ,musialo to stac sie w nocy,zauwazono ta szkode rano.Kompletnie zignorowanie,zamiast pomoc znalezc przyczyne to najlatwiej bylo pani Dorocie wystawic protokol o tym ze nie bylo zadnego wycieku i ze zostalo to wyssane z palca.