Obsługa w centrum Gaj przy Świeradowskiej- dramat. Pani nasza rodaczka nigdy nie mówi dzień dobry i do widzenia; siedzi na krześle z telefonem nie zwracając czy ktokolwiek stoi przy stanowisku. Jak wstanie to patrzy i czeka aż klient się odezwie i powie po co właściwie przyszedł. Pieczywo dobre ale odechciewa się tam przychodzić.