anonim31.07.2025 11:14
Inne
(usunięte przez administratora)
Jako zarząd firmy (usunięte przez administratora)– czujemy się zobowiązani do wystąpienia z publicznym oświadczeniem. Granice zostały przekroczone, a nasze dalsze milczenie byłoby równoznaczne z przyzwoleniem na nadużycia wobec nas, naszych bliskich i naszej firmy.
Oddaliśmy (usunięte przez administratora) coś, czego nie da się przeliczyć na żadne pieniądze: zaufanie, przestrzeń do rozwoju, nasze nazwiska, serce i czas. To my podaliśmy mu rękę, kiedy był na granicy porzucenia działalności, która miała wydźwięk marginalny. To my – zanim ktokolwiek w tej branży poważnie mówił o promocji budownictwa w social mediach – otworzyliśmy mu tę drogę.
Wspieraliśmy go finansowo, organizacyjnie i kreatywnie. Przekazaliśmy mu nie tylko know-how, ale także dostęp do naszej sieci kontaktów. Poleciliśmy go kolejnym firmom, z którymi później nawiązał współpracę. Przez cały czas trwania współpracy wypłacaliśmy regularne i wysokie wynagrodzenie (usunięte przez administratora), opłacaliśmy podróże służbowe, przekazaliśmy też majątek rzeczowy – motocykl, z którego do dziś się nie rozliczył, ani wobec nas, ani wobec urzędu skarbowego, nie wykonał strony internetowej za którą ma zapłacone.
Dziś(usunięte przez administratora) nie współpracuje z nami już od dłuższego czasu. Mimo to:
– nadal posługuje się naszą historią i wizerunkiem, próbując budować swoją markę na fundamencie, który MY stworzyliśmy,
– kopiuje naszą stylistykę, sposób komunikacji, treści i koncepcje marketingowe,
(usunięte przez administratora)
– usunął z naszego dysku firmowego wszystkie opłacone przez nas materiały foto i video, do których miał dostęp jako współpracownik, a następnie zakazał nam ich używania, mimo że zostały opłacone i należały do nas,
– miał dostęp do naszych skrzynek pocztowych, social mediów, i istnieje poważne podejrzenie, że wykorzystywał nasze dane po zakończeniu współpracy.
Nie chcieliśmy występować z tego typu komunikatami w internecie. Mamy ważniejsze sprawy – rozwój firmy, praca z klientami, nasza rodzina, nasze dzieci. Ale nie pozwolimy, by nasz wizerunek – jako ludzi i firmy – był dalej niszczony przez osobiste urazy, frustracje i zemstę.
Takie zachowanie jest karygodne. To, co obserwujemy, to klasyczny przykład działania kogoś, kto nie poradził sobie z końcem współpracy i próbuje zniszczyć to, czego już nie ma wpływu budować.
Z przykrością, ale też w pełni odpowiedzialnie publikujemy tę opinię – ku przestrodze dla innych firm i osób planujących współpracę (usunięte przez administratora)