W miarę stałe trasy, na umowie trochę więcej niż najniższa, auta ogarnięte i kasa terminowo. Urlopów i zwolnień za mnie nie płacił i z tego co słychać dalej nie płaci, jak nie ma stałych frachtów to albo stoisz albo biorą jakiś (usunięte przez administratora) z giełdy. Co jakiś czas jakaś afera najczęściej paliwowa, tacho wiecznie wylizane do zera albo ponaciągane. Na rozmowie weekendy w domu, sporadycznie wyjazd w niedzielę lub powrót w sobotę. Później najlepiej jakbyś jeździł niedziela-sobota. Ogólnie nie polecam, chyba, że złapać doświadczenia, bo o to problemu nie mają.