Firma szukała szefa kuchni ze sporym doświadczeniem w cateringu i oferowała stawkę 60-90 zł brutto za godzinę na umowę o pracę. Trzeba było być dyspozycyjnym, zarządzać dużym zespołem i tworzyć menu. Dali też wpływ na ofertę firmy.
Jak naprawdę wyglądała praca w kuchni i czy było wsparcie przy dużych eventach? Szło dobrze dogadać się z szefostwem? Jak z realnymi zarobkami i godzinami pracy?