Hej,
ktoś był doradcą finansowym lub przedstawicielem handlowym z wynagrodzeniem 5 000-6 000 netto na B2B? Dało się tyle wyciągnąć, czy raczej marne szanse? Jak wyglądały rzeczywiste zarobki przy takiej prowizji i podstawie?
Było wymagane doświadczenie w sprzedaży B2B lub działalności. W ofercie dawali auto służbowe z hakiem i przyczepę na kajaki. Trzeba było być samodzielnym i gotowym do wyjazdów na kilka dni. Pracowaliście w takim systemie sezonowym – naprawdę spokojna zima i dużo jeżdżenia latem?