Jeśli nie lubisz być traktowany poważnie, to idealnie trafiłeś. Gość odpowiada na ofertę, wycenia (akceptujesz, bo widzisz dobre oceny), po czym rezygnujesz z innych, odsyłając ich z kwitkiem. Już w dniu przyjazdu ma "problemy z samochodem" i nie ma koniecznej do wykonania jednej z prac drabiny. Przyjeżdża jednak i robi jedno, a zostawia trzy pozostałe rzeczy "na za tydzień". Za tydzień mówi, że "sprawy rodzinne", że zadzwoni. Nie dzwoni. Dodzwonić też się nie daje, nie odpowiada na SMS. Olał cię i zlecenie, musisz się przeprosić z innymi. Polecam trzymać się z z dala od takich "fachowców".