Kasia28.12.2024 11:58
Inne
Post ku przestrodze dla przyszłych Panien Młodych, aby skorzystały z mojego doświadczenia i wręcz mojej osobistej głupoty i nie naraziły się na utratę pieniędzy, czasu i nerwów.
1 lipca tego roku wstawiłam post na tej grupie z zapytaniem o krawcową/salon, które podjęłyby się uszycia sukni ślubnej wedle tego, co sobie wymyslilam.
Zgłosiła się Pani, która pytała o wiele rzeczy, wysyłała zdjęcia sukien, jakie zrobiła. Podała swoj numer telefonu, rozmawiała dość długo, tłumacząc, jak wygląda szycie sukni, proces przymiarek, wysyłka, poprawki. Przesłała zdjęcia kobiety i jej sukni slubnej, link na yt z "pierwszego tańca".
Kontakt był bardzo dobry i w sumie stały.
Umowa została sporządzona. Wpłaciłam zaliczkę w wysokości 1150 zł - natychmiastowo, blikiem, po to by " tańszy materiał mógł dojść z Ukrainy".
Umówione byłyśmy na spotkanie - 5 pazdziernika (umówione od 3 miesiecy), które Pani Oksana odwołała, bo musiała jechać na Ukrainę po rodzinę.
Dodam, że pytała, czy mogę wysłać jej całość za suknię, bo " jest w ciężkiej sytuacji" " nie wie do kogo się zwrócić ". Pieniędzy nie wysłałam, bo nie miałam.
Kontakt słabł i to ja ciągle dopytywałam o różne rzeczy, szukałam potwierdzenia zakupu materiałów, szycia podstaw sukni.
Drugie spotkanie w dniu 16 listopada Pani Oksana także odwołała, bo " zmogła" ją choroba. Gdybym nie napisała 13 listopada, pojechałabym na marne ponad 250 km. Mało tego Pani Oksana umówiła się na rozmowę 14 listopada, nie dzwoniła o zaproponowanej przez siebie godzinie, ponieważ " źle się czuje" I ma " słaby zasieg".
W międzyczasie wyszukałam kobietę, której filmik z yt mi wysyłała- pisałam z tą Panią, która powiedziała, że faktycznie Pani Oksana nie szyła tej sukni - szyła rękawy, a resztę szył salon ślubny w Ostrołęce, w którym wówczas Pani Oksana pracowała.
Po 16 listopada Pani Oksana wielokrotnie oszukiwała mnie - nie wysyłała zdjęć z szycia, zapewniała, że wyśle suknie 17 grudnia, bo do 20 muszę już mieć przymierzoną.
Przed 20 grudnia napisałam do Pani Oksany, która stwierdziła, że " musiała 17 grudnia wyjechać na Ukrainę", ale suknia jest gotowa. Na moje pytanie - czy nie mogła zrobić zdjęć sukni i dodatków przed wyjazdem , odpowiedziała, że nie.
Pisała, że wyśle zdjęcia sukni dzisiaj, 27 grudnia.
Aktualnie podobno stoi na granicy i nie dotarła do domu.
Napiszę tak - jestem w stanie zrozumieć wiele sytuacji życiowych i anomalii, które nie pozwalają na wykonywanie pracy. Ale po drugiej stronie jest klient, który nie dość, że wydaje pieniądze to czeka. Wystarczająco długo już czekałam i dałam wiele szans tej Pani ( bo mimo wszystko jestem w stanie zrozumieć drugiego człowieka I jego ciężka sytuację).
Pani Oksana mówi że ona szyje a nie ze jest pracodawca.