Firma szukała specjalisty ds. sprzedaży na pełen etat, oferując umowę o pracę i brak dress code’u. Można było mieć wpływ na rozwój sprzedaży i wdrażać własne pomysły. W ofercie były też szkolenia i spotkania integracyjne.
Jak wspominacie atmosferę w pracy i wsparcie podczas wdrożenia? Czy rzeczywiście można było liczyć na realny wpływ na rozwój firmy?