Nie pisze przypadkiem coś na umowie o tym? Bo nie można tak po prostu komuś nie zapłacić chyba że są jakieś kary
PRZEMEK
01.07.2026 12:40
Inne
Nie, nie było żadnych kar, robota wykonana, (jedno kółko) gość dostał pieniądze co do złotówki zaraz po zjeździe wieczorem przelewem. Umawiał się na kolejny wyjazd, był z nim normalny kontakt, zresztą zostawił sporo swoich rzeczy w aucie, których nigdy nie odebrał. Dzień przed wyjazdem normalnie dostałem od niego smsa, że będzie o 8 rano, niestety w dzień wyjazdu zapomniał poinformować, że jednak go nie będzie. Dzwoniłem kilkanaście razy, bez odzewu, wysłałem na załadunek inny samochód. Następnego dnia odebrał z innego numeru po czym jak się przestawiłem to się rozłączył, nie miał nic do powiedzenia a teraz wypisuje. Fakt taki, że był na rozmowie o pracę i nie miałem auta od razu tylko po 2 tygodniach, powiedziałem, że do pierwszego kółka dorzucę extra 1000 PLN za to, że czeka. W dzień zjazdu przelałem wszystko na co się umówiliśmy a 1000 zostawiłem w teczce z dokumentami na wyjazd o czym został poinformowany smsowo, odpisał, że nie ma problemu.
Czy osobie, która nie pojawiła się w pracy bez żadnego powodu i zrobiła mi tym samym spory problem z podjętym ładunkiem miałbym jeszcze przelać dodatkowe pieniądze ? Poza tym jeśli ten pan uważa, że go uszukałem i nie wypłaciłem należnych pieniędzy to myślę, że to nie ja powinienem do niego dzwonić dziesiątki razy tylko raczej on powinien się ze mną kontaktować. Nie bez powodu ten pan jak szuka pracy na facebooku czy gdziekolwiek indziej to interesują go tylko rozliczenia po zjeździe, także myślę, że nie pierwsza taka jego akcja. Niestety problem był jeszcze z rozwiązaniem umowy o pracę bo zawarliśmy ją na 3 msc - korespondencja pod adresem, który ten podał wracała do mnie.
Jako, że ja nie jestem anonimowy to niech ten delikwent też nie będzie - MICHAŁ TOMCZUK, jakby szukał u kogoś pracy to serdecznie nie polecam.
ADAM
09.09.2025 14:05
Były pracownik
Jeździłem na skoczka, kasa jak umówiona, wszystko w porządku jak najbardziej.