Dzień dobry. Słyszałem że polecają ten warsztat ale okazało się że szczęścia trzeba szukać dalej. Właściciel w pierwszej chwili miły niby wie o co chodzi, lecz w dalszej realizacji okazuje się że w oczach tylko lecą złotówki ile można klijenta skroić. Wszystko bym zrozumiał warsztat maszynka do robienia pieniędzy. Lecz jeśli auto wyjeżdża z warsztatu niby naprawione (wymiana rozrządu+ sprzęgła) za tydzień wracasz z reklamacją, to szef nie ma chęci nawet zerknąć z czym wróciłeś bo jak stwierdził nikt za to nie zapłaci, A pieniądze trzeba zarabiać., oczywiście bez faktury, paragonu itp. więc ręką w nocniku. Rzycze kontroli skarbowej może ktoś się weźmie za tego gościa.