Może ktoś napisać, jak naprawdę wyglądała praca jako spedytor w tej firmie? Jak było z systemem premiowym i czy podstawa rzeczywiście dawała sensowną wypłatę, czy wszystko stało na prowizji?
W ofercie podawali od 5000 do 18000 brutto, wymagali doświadczenia i znajomości angielskiego. Praca była hybrydowa raz w tygodniu zdalnie, do tego służbowe narzędzia i brak dress code’u.