Joanna10.10.2025 16:53
Inne
Miał on zająć się osuszaniem i ocieplaniem podpiwniczenia, odprowadzaniem wody deszczowej, kładzeniem kostki oraz budową schodów. Niestety, sytuacja wygląda inaczej niż oczekiwaliśmy.
Wykonawca przystąpił do pracy dopiero w lipcu 2025 roku. Mial byc wiosna 2024. Rozkopał plac, wyburzył stare schody i rozpoczął osuszanie oraz ocieplanie fundamentów. Niestety, popełnił błąd przy układaniu drenażu - z jednej strony domu drenaż rur został umieszczony tuż przy ścianie, a z drugiej strony drenaż jest oddalony aż o 4 metry od ściany, dodatkowo w połowie podpiwniczenia. Efekt? Ściany są jeszcze bardziej mokre niż były, a po deszczach nasiąkają wodą od spodu.
Nie wspominając o schodach, które zostawił w opłakanym stanie - w załączniku przesyłam zdjęcia, aby zobrazować sytuację.
Dodatkowo, zniszczył drzwi i elewację. Początkowo obiecał, że naprawi szkody, ale uciekł jak tchórz, zostawiając nas bez schodów wejściowych, z zniszczeniami oraz jeszcze bardziej mokrymi ścianami. Kiedy domagaliśmy się zwrotu pieniędzy, wykonawca twierdził, że nie pamięta, abyśmy mu zapłacili 37 000 zł!!!
Czujemy się ofiarami tego oszusta, który odmawia naprawienia uszkodzonych drzwi i elewacji, nie wspominając już o poprawie źle wykonanej pracy. Jesteśmy zrozpaczeni i sadownie musimu szukac zwrotu kosztow.