Godziny pracy nie wiadomo od i do kiedy. Zwykle dostawałem wiadomość, na którą do pracy, po 20. Będziesz nowy, to będą się starać i pisać Ci tam około 17, na którą do pracy.
Nadgodziny? Tak, jak najbardziej, ale przez ponad rok nie miałem zapłacone za żadną, choć chciałem wszystko do odbioru wolnego. Czasem kiedy ty chcesz, a czasem na zasadzie – dostajesz wiadomość, siedzisz pod telefonem w domu i ani do sklepu nie pójdziesz, ani nic, bo nagle może być tel: "jedź na budowę, szybko".
Co do pracy – robisz, co ci szef każe, i jego kolega. W praktyce robisz swoje + za jego kolegę, by szybciej sobie dniówkę skończył.
Wypadnie jakaś budowa o 16–17 albo później? Lub bardzo daleko (było tak, że w tydzień było do przejechania blisko 3500 km)? – jedziesz ty, chyba że firma będzie 4-osobowa. Po sezonie kogoś (usunięte przez administratora) dla oszczędności, wypowiedzenia w ostatni dzień miesiąca za pośrednictwem kolegi szefa – to jakby ktoś miał wątpliwości, jak dba się tu o pracownika.