Kanapeczka20.03.2024 11:00
Pracownik
Dariusz jest świetnym przykładem przedsiębiorcy "Janusza" dla którego nie liczy się nic poza zyskiem.
Pracowałam na stacji benzynowej "Moya", której jest ajentem, gdzie standardem był przymus polecania klientom
przeterminowanych kanapek(robiliśmy je ręcznie z gotowych półproduktów, kanapki miały 12h termin ważności, półprodukty do tygodnia).
Był prowadzony nawet specjalny zeszyt z tabelą, która kanapka jest najdłużej po terminie co dawało jej pierwsze miejsce w systemie polecenia dla klienta.
Na osobną opinię zasługuje "menadżerka" Beata, którą z resztą celowo przenieśli z innej stacji bo nikt z nią tam nie wytrzymywał. Osoba, której słowo nic nie znaczy, z kompleksem większości, jak którejś z koleżanek brakowało asertywności, z automatu "Beti" stosowała (usunięte przez administratora)w stosunku do niej.
W przypadku gdy pracownik miał więcej do powiedzenia, Beata ucinała rozmowę zamykała sie w swoim biurze i skarżyła telefonicznie do Dariusza, który na następny dzień przyjeżdżał prostować pracowników, bez pytania o kwestie sporu.
Zdecydowanie odradzam pracy dla tego człowieka.