Firma szukała handlowca ds. rozwoju sieci handlowej, praca na umowę zlecenie i pełen etat. Oferowali stałą podstawę, prowizję od sprzedaży i możliwość pracy na terenie całej Polski. Zapewniali szkolenia oraz narzędzia – samochód lub zwrot kosztów, telefon i laptop.
Jak wspominacie warunki tej pracy? Czy była realna szansa na dobre prowizje i czy umowa zlecenie dawała poczucie stabilności?