Generalnie pieniądze są spoko, atmosfera spoko (pewnie zależy od placówki) niemniej cała reszta jest trochę mniej. Organizacyjnie to nauczyciel ma bardzo mało elastyczności, wszystko jest pod klienta oraz placówkę, jego kosztem - na początku przyjeżdżanie do szkoły dla jednego/dwóch klientów, zajęcia można odwołać tylko raz w miesiącu. Niekiedy uczniowie zapisują się na bardzo randomowy termin, który może powodować spore okienka. Po pół roku pracy może mam 20 h pracy miesięcznie, a problemów organizacyjnych dość sporo- być może jest to bardzo dobra praca dla studenta, ze stałym grafikiem na uczelni, który nie potrzebuje wiele dodatkowych pieniędzy, ale tak to nie da się z tego wyżyć. Wiadomo jaki jest rynek pracy, a Artyz trochę z tego korzysta. Długość okresu wypowiedzenia to jakieś (usunięte przez administratora) które również jest dupochronem dla placówki. Nie można też nie zauważyć bardzo mocnej komercjalizacji oraz ekspansji firmy, która zamienia się w kolejnego molocha edukacyjnego - tym samym realizowanie celów marketingowych wychodzi na pierwszy plan. Akurat fajne jest (póki co), że nauczyciel ma (jeszcze!) wiele wolności w kierowaniu ucznia - co dodaje od razu +1 gwiazdkę. Nikt po prostu nad nami nie stoi.
Nie mogę polecić albo nie polecić pracy tutaj, bo to zależy od tego co kto potrzebuje, niemniej jest to praca bardzo pod studentów albo jako pierwsza praca. Co ciekawe, organizacyjnie Artyz tego nie dostrzega- co może czasem działać na korzyść, bo np. są liczne szkolenia. Są to dość nowe placówki, jednak nie wydaję się, że są przygotowane na sporą rotacje pracowników, którzy przecież nie będą wiecznie studentami (wiem, że wiele osób jest w trakcie szkoły muzycznej, więc nawet jak skończą będą statystycznie dłużej szukać stałej pracy, sorrki 😂) . Dodatkowo dochodzi jeden problem, który jest totalnie wpisany w całą branże edukacji prywatnej- nie ma tu nigdzie możliwości awansu- po prostu uczysz i robisz to samo, aż znajdziesz inną pracę.