Byłem kierowcą w tej firmie ponad rok.umowa na minimalną płace,robili z nami co chcieli.Także osoby na stanowiskach kierowniczych zarejestrowani na 1400 brutto.w rzeczywistosci 4000!kierowcy 11 zł za godzine i 2 miesiace bez wolnego dnia.gdyby nie swieta to o wolnym mozna zapomniec.Myslisz,o co chodzi skoro jest stawka godzinowa,ale ile mozna wstawac codzien o 3 rano i jezdzic do 16.00 albo 17.00 i co z tego ze nastepnego dnia przychodzisz na 5 godzin.Od 4 do 7 godziny nocne,wiec powinna byc do tego premia.tak samo po ośmiu godzinach przepracowanych. Co miesiac przed wypłatą,miła pani podsuwa papier do podpisania obecnosci.Oczywiscie 8 dni wolnego w kazdym miesiącu.to jest fałszowanie ewidencji czasu pracy a miła pani chyba nawet nie wie co jej grozi za samo prowadzenie tego gówna. Owszem Panie filozofie,jak to w kazdej firmie bywa zdarzają sie przypadki takich pracowników ale za moich czasów wylany został kierowca
P.D pod pretekstem sprzedazy pieczywa na lewo.w rzeczywistosci ta osoba pracowała ponad 10 lat i zarabiała jeżdząc od 4 do 17 a niekiedy 19.00,ok 4000 tys.wiec nie sądze ze chciał dorobic sobie 10zł do dniówki.A naprawde było tak ze kiedys pokłocił sie z mechanikiem panem M.ktory pozniej został kierownikiem kierowców i dalej juz mozna sie domyślić.z kolei pan M. został wylany po 2 miesiacach bycia kierownikiem bo kazano mu poswiadczyc kradziez ktorej nie było.ze niby kierowca cos ukradła a on go na tym przyłapał.nie zrobił tego i tak skonczyła sie jego kariera w mazowieckiej. Co do płacy kierowców-zrezygnowano ze stawek godzinowych,wprowadzono 4% od sprzedazy dla kierowcy.zalezało kto po jakich sklepach latał.jeden zarobił za 30 dni przepracowanych 1400 zł,drugi 3500.Pozniej była stała pensja.2500zł dla tych ktorzy pracowali krócej niz rok,3000 ponad rok.obiecywano 5 dni w miesiącu a taki (usunięte przez administratora) było.Co do jakosci pieczywa to całkiem niezłe,tylko ludzie narzekają na chleb warszawski bo to straszna lipa.do tego zamówienia na sklepy,pracownice sklepów trują (usunięte przez administratora) kierowcą ze tego nie ma,tego za duzo a tego to a tamtego sramto.a przeciez ma telefon
do przedstawicieli i samego wielkiego dyrektora handlowego.a oni tymczasem siedzą w swoich biurach albo w samochodach i wiadomo co robią:)Pracowalismy oporowo,nie dosc ze za obiecane 5 dni wolnego powinno byc wyrównanie to jeszcze wymyslano jak by tu uciąc troche kierowcy.Np pan taksówkarz S. 300 zł za nadmierne spalanie paliwa,pan G 100 za nieodebranie pieniedzy za faaktury.200 albo 500 za kolizje,uszkodzenia a przeciez jest ubezpieczenie AC.Pozdrawiam wszystkich byłych i obecnych kierowców,siedzielismy w jednym gównie