Majka06.03.2023 07:33
Inne
Współpraca z Panem Maciejem K. to istna tragedia i niekończące się wymówki z jego strony. Przyjechał do nas na pomiar w sierpniu, zaklepaliśmy termin i umówił się, że wykonana u nas tynki końcem października, we wrześniu Pan (usunięte przez administratora) zabrał od nas zaliczkę w kwocie 5 tysięcy zł. W listopadzie stwierdził, że nie ma dla nas terminu na tynki i nawet nie ma nas zapisanych w "zeszyciku" ,poprosiliśmy więc o zwrot naszych pieniędzy, niestety nie był wstanie nam ich oddać. Pan (usunięte przez administratora) stwierdził jednak, że wyślę inną ekipę, ostatecznie wysłał podwykonawcę z którym współpracuje, ekipę Pana Dominika K. Ekipie Pana Dominika K. tak się spieszyło z pracą, że tynki "odpadały" z sufitu już podczas pracy...Efekt ich "pracy" był taki że na suficie pojawiło się mnóstwo dziur....Dodam jeszcze ,że za tę ich "pracę" zapłaciliśmy 3 tysiące złotych więcej niż było ustalone z Panem Maciejem w sierpniu przy pomiarze, Panowie "pomylili" się na pomiarze. Cały sufit był do "poprawy"...Pan (usunięte przez administratora) wielokrotnie obiecywał nam, że "przyjadą chłopaki i sufit naprawią." Na co mamy oczywiście dowody, bo wielokrotnie Pan (usunięte przez administratora) pisał i obiecywał : "jutro wyślę chłopaków", "jutro przyjadą chłopaki i to poprawią i będzie dobrze", dobrze nie było i tego nie naprawili, usłyszeliśmy, że mamy sobie kogoś zabrać do naprawy tego a oni nam za to zapłacą...Sprawa ciągnie się już tyle, że zgodziliśmy się na wzięcie kogoś do naprawy tego ale Panowie dalej nie poczuwają się do rekompensaty i nam za to nie zapłacili.