Pozatym ze pani właścicielka która stoi czasem za kasą, nie potrafi odpowiedzieć dzień dobry czy dowidzenia, jest naburmuszona, wredna i ma wyraz twarzy który zniechęca. Ale to nie jest gorsze niż jedzenie, jedzenie to w większości przerabiane rzeczy z dnia wcześniej , naleśniki na słodko śmierdzą cebulą, zupy ubogie a cena o tym nie mówi, gratuluje w tak małej społeczności , tak traktować klientów